niedziela, 7 maja 2017

Grębałowianka - Przebój Wolbrom 1:3 (0:2) juniorów

0:1 ?? 36, 0:2 ?? 45, 1:2 Przemysław Adamski 90; 1:3 ?? 90+2

Grębałowianka: Stolarski - Czekaj, Lehmann, Łach, Siwek, Przeniosło, Lachowicz, Bazgier, Bała, Kowal, Adamski

Podopieczni trenera Piotra Jańczyka, zespół Grębałowianki, powinien ten mecz wygrać, ale skuteczność zawiodła. Nawet przegrywając 0:2 mogło się zdarzyć wszystko, gdy kontaktową bramkę na 1:2 zdobył Adamski w 90. minucie i miejscowi ruszyli całym zespołem, wraz z bramkarzem, pod bramkę gości. W polu karnym Przeboju trochę kotłowało, ale w końcowym efekcie piłka odbita od obrońcy trafiła do wysuniętego piłkarza gości i ten poprowadził ją do opuszczonej bramki gospodarzy i tym samym ustalając wynik meczu na 3:1 dla Przeboju Wolbrom.



Grębałowianka - Sokół Kocmyrzów 1:1 (0:0) seniorów

1:0 Lampart 5  1:1 Pishchevskyi

Kartki żółte: Ciesielski - Jagła, Hałat, Kukla


Grębałowianka: Herdzik - Waś Jańczyk, Kwiecień, Lis, Kowalski, Wilk (63 Liberacki), Krawczyk, Lampart (70 Ciesielski), Pietruszewski, Kwieciński

Sokół: Bozhok - Jagła, Kukla, Murzyn, Zimny, Waś, Hałat, Pishchevskyi, Białkowski, Gądek, Zawrzykraj (80 Brak)

Pierwsza połowa meczu w derbach V ligi pomiędzy Grębałowianką i Sokołem ułożyła się dobrze dla gospodarzy, którzy po ładnej akcji lewą strona boiska zdobyli gola już w 5 minucie spotkania Pietruszewski idealnie dograł na 5. metr do Lamparta a ten wykorzystał to podanie i zdobył gola.Przez następne 20 min gra toczyła się głównie w środku pola z lekką przewagą gości, którzy starali się odrobić straty. To nie udało się z akcji, za to udało się z rzutu wolnego z 25 metrów. Trochę niefortunnie po atomowym uderzeniu zawodnika Sokoła interweniował Herdzik i po jego rękach piłka wpadła w sieć. Od 25 minuty składne akcie przeprowadzali zarówno goście jak i gospodarze, ale nie udało się zmienić wyniku. Najbliżej tego byli w 35 min. miejscowi, kiedy po podaniu Lamparta z 18 metra uderzał Kowalski i piłka trafiła w spojenie bramki.

W drugiej połowie walka toczyła się głównie w środku pola z przewagą gości, którzy za wszelką cenę chcieli to spotkanie zakończyć zwycięstwem i zrewanżować się Grębałowiance za jesienną porażkę u siebie. Ta sztuka się nie udała i mecz zakończył się wynikiem 1:1. /Piotr Zdziarski/

niedziela, 30 kwietnia 2017

Bolesław Bukowno - Grębałowianka Kraków 2:0 (1:0)

1:0 Kwiecień 44 samob., 2:0 Kiełkowski 80

Grębałowianka: Herdzik - Waś (57' Lampart), Kwiecień, Jańczyk, Lis - Wilk, Kowalski, Krawczyk, Liberacki (50' Ciesielski) - Pietruszewski (85' S. Gregorczyk), Kwieciński.

Trener Tomasz Bernas: Wprawdzie nadawaliśmy ton grze, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy rywal opadł z sił, ale nie przełożyło się to niestety na strzelanie przez nas goli. Okazji było sporo, lecz byliśmy ogromnie nieskuteczni i fatalnie rozwiązywaliśmy akcje ofensywne. Pierwszą bramkę straciliśmy po samobójczym trafieniu, drugą po jednej z nielicznych kontr gospodarzy. Nasi rywale ograniczali się głównie do ryglowania dostępu do własnej bramki i liczenia na nasze błędy w ataku pozycyjnym, bądź nieskuteczność pod ich bramką. Ich plan w pełni się powiódł. Strata punktów boli tym bardziej, że była to zdecydowanie najsłabsza drużyna z jaką graliśmy w tej lidze. Teoretycznie wciąż mamy szanse na awans, ale w praktyce będzie to bardzo trudne i zależy już nie tylko od naszej postawy, ale też od gubienia punktów przez konkurencję.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Inauguracja rundy wiosennej juniorów

Grębałowianka Kraków - Clepardia Kraków 0:1 (0:0) juniorów

0:1 65'
Grębałowianka: Stolarski - Adamski, Bała, Bazgier, Czekaj, Kowal, Łach, Lachowicz, Matuszczyk, Przeniosło, Siwek
Clepardia: Szkodny - Czekaj, Henslok, Jamróz, Maślanka, Matysek, Ostrowski, Pieczarkowski, Wójcik, Woszczek (55 Janik), Wywiał

sobota, 22 kwietnia 2017

Grębałowianka Kraków - Błękitni Modlnica 1:1 (0:0) seniorów

Emocje w końcówce, gole zdobywano w doliczonym czasie gry 

Sędziował: Mateusz Pytel

Kartki żółte: Waś - Musiał

1:0 Podgajny 90+2, 1:1 Jańczyk 90+3

Grębałowianka: Herdzik - Waś, Jańczyk, Kwiecień, Kowalski, Wilk (78 Ciesielski) , Liberacki (71 Lampart), Krawczyk, Lis, Kwieciński (65 Kwater), Pietruszewski. Trener Tomasz Bernas
Błękitni: Janik - Zaporowski, Pyzioł (60 Góral), Lorenc, Kiełkiewicz, Baran (60 Krzysztonek), Kawa, Krzywda, Musiał (86 Celarski), Beytullah, Podgajny. Trener Krzysztof Szumiec


Szczęśliwie zakończyły się zawody dla gospodarzy, którzy w przekroju całego meczu ustępowali dziś gościom w wielu aspektach gry. W pierwszej połowie zespół Błękitnych dominował, posiadał inicjatywę, grał składniej i wielokrotnie strzelał na bramkę Herdzika, a większość soczystych uderzeń minimalnie mijało cel. Gospodarze tylko raz w tej odsłonie mogli pokusić się o gola, kiedy w 19. minucie Kwieciński w akcji kontrującej zdołał minąć obrońców i w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza Janika. A minutę wcześniej Podgajny groźnie uderzył z rzutu wolnego i Herdzik w bramce nie dał się zaskoczyć. Zamiast prowadzenia dla gości do przerwy, bo tzw "setkę" w 44. minucie zmarnował Kawa, obydwa zespoły zachowały czyste konta.

sobota, 15 kwietnia 2017

Prądniczanka Kraków - Grębałowianka Kraków 0:1 (0:1)

0:1 Liberacki 43
Sędziował: Grzegorz Malada
Kartki żółte: Herbuś, Przybyła - Herdzik, Krawczyk, Pietruszewski, Liberacki
Kartka czerwona: Kawa (81)
Prądniczanka: Szwiec - Herbuś, Jeleń, Kawa, Kostuj (70 Nawój), Maniara (70 Sędłak), Mroczka (55 Olkuski), Niestój, Paszkiewicz, Przybyła, Sadowski
Grębałowianka: Herdzik - Waś, Jańczyk, Kwiecień, Lis, Kowalski, Wilk (60 Mrózek), Krawczyk, Pietruszewski, Liberacki, Kwieciński (90 Lampart)

Zwycięstwo zespołu Grębałowianki ustalone zostało jedynym golem w 43. minucie autorstwa Janka Liberackiego (na zdjęciu po lewej). Wówczas mocno zakotłowało się w polu bramkowym Prądniczanki, kilkakrotnie wybijana od bramki futbolówka trafiła do Liberackiego, który z bliskiej odległości skierował ją do siatki bramkowej. Ta część zawodów należała do gości, operowali piłką dokładniej, szybko organizowali akcje ofensywne, a wobec ataków gospodarzy stosowali skuteczny pressing.
W drugiej połowie to miejscowy zespół częściej gościł pod bramką Herdzika, ale niewiele z tego wynikało, zaś goście często nie potrafili zorganizować składnej akcji ofensywnej, piłki wybijane były ze swojej połowy raczej na uwolnienie, niedokładnie.

sobota, 8 kwietnia 2017

Grębałowianka - Przebój Wolbrom 4:1 (2:0)

Sędziował: Jakub Boligłowa

Kartka żółta: Liberacki

1:0 Pietruszewski 8, 2:0 Kwieciński 36, 2:1 Cupiał (k) 67, 3:1 Kwieciński 69, 4:1 Krawczyk 73

Grębałowianka: Herdzik - Waś, Jańczyk, Kwiecień, Kowalski, Wilk, Liberacki (71 Mrózek), Krawczyk, Lis, Pietruszewski, Kwieciński (88 S. Gregorczyk). Trener Tomasz Bernas.
Przebój: Fira - Karpierz, Łaskawiec, Tondos, Raczyński, Szczepanik, Zajega (79 Kocjan), Michalak (72 Mączka), Porębski, Cupiał, Maciąg (60 Pałka). Trener Mateusz Osuch.

Zwycięstwo zespołu Grębałowianki zasłużone i nawet mogło być wyższe, gdyż w drugiej połowie, a zwłaszcza w ostatnich dwudziestu minutach podopieczni trenera Bernasa zagrali koncertowo. Pierwsza bramka padła w 8. minucie po pewnym trafieniu Pietruszewskiego, którego dokładnym podaniem obsłużył Kwieciński. W odpowiedzi goście dwukrotnie z rzutów wolnych stworzyli sobie dobre okazje bramkowe, w 13 minucie broni Herdzik, a w 23. piłka mija światło bramki. Bardzo dobre zawody rozgrywał Kwieciński, z jego szybkością nie mogli poradzić obrońcy Przeboju, w 34. minucie piłkarz Grębałowianki znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem lecz nie trafił piłką między słupki. W 36. minucie Kwieciński ponownie ubiegł obrońców i już nie chybił celu podwyższając wynik na 2:0. Chwilę później ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Krawczyk i bramkarz Fira z trudem przenosi futbolówkę nad poprzeczkę. W tej odsłonie meczu należy odnotować jeszcze przebojowe wejście w pole karne Lisa lewą stroną i strzał w 40. minucie, po którym piłka minimalnie mija lewy słupek bramkowy.

środa, 5 kwietnia 2017

Grębałowianka - Przemsza Klucze 2:1 (0:0)

Sędziował: Łukasz Szymczyk
1:0 Kwieciński 61, 2:0 Krawczyk 85, 2:1 Majcherkiewicz 88

Kartki żółte: Liberacki – Majcherkiewicz, Wołkiewicz, Kocjan

Grębałowianka: Herdzik – Waś, Kwiecień, Lis, Wilk, Pietruszewski (86 Walczak), Lampart (55 Ciesielski), Krawczyk (85 S. Gregorczyk), Liberacki (77 Jańczyk), Kwieciński, Kowalski
Przemsza:  Draba – Kocjan, Majcherkiewicz, Smętek, F. Wołkiewicz (83 Barczyk), Ziębiński, J. Wołkiewicz, Śliwka, Sadzawicki, Kasprzyk, Jachimowicz

Odłożony mecz 14. kolejki ze względu na deszczową aurę póltora tygodnia temu kończył się również w fatalnych warunkach pogodowych. W drugiej odsłonie nastały ciemności, ulewa, błyskawice i sędzia Szymczyk nawet przerwał zawody w 71. minucie, by ponownie wznowić grę po kilku minutach. Wówczas zespół Grębałowianki był na prowadzeniu 1:0 po golu iście kuriozalnym. W 61. minucie Kwieciński pognał z piłką prawą stroną i z około dwóch metrów od końcowej linii, z odległości ponad 20 metrów od bramki, oddał strzał. W bramce nie było golkipera, ale dwaj piłkarze gości dopadli futbolówkę tuż przy linii bramkowej, lecz nie mogli się zdecydować, który ma ją wybić i tym samym gospodarze mogli cieszyć się z prowadzenia 1:0. Druga bramka na 2:0 została zdobyta po kontrze w 85. minucie, a trafieniem do pustaka popisał się Krawczyk. Gola kontaktowego i ustalającego wynik meczu na 2:1 zdobył w 88. minucie Majcherkiewicz.

Zwycięstwo drużynie trenera Tomasza Bernasa nie przyszło łatwo i w końcówce zawodów miejscowi kibice mogli mieć obawy o końcowy wynik, bo trzeba przyznać, że zespół Przemszy zaprezentował poprawny futbol i do ostatniego gwizdka sędziego dążył do wyrównania wyniku meczu, który został przedłużony o 3 minuty.    
                                                     Tekst i zdjęcia: Zdzisław Wagner


niedziela, 2 kwietnia 2017

Inauguracja rundy wiosennej tylko na remis

Piliczanka Pilica - Grębałowianka 0:0

Żółta kartka: Lampart
Grębałowianka: Herdzik - Waś, Kwiecień, Jańczyk, Lis - Wilk (65' Kowalski), Pietruszewski, Krawczyk, Ciesielski (35' Lampart) - Mrózek, Kwieciński.


Trener Tomasz Bernas: Przeważaliśmy zdecydowanie w tym spotkaniu i szczególnie w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka świetnych okazji. Nie trafiali: Jańczyk (dwukrotnie) oraz Kwieciński, a poprzeczkę strzałami z dystansu obijali Wilk i Krawczyk. Gospodarze ograniczali się w zasadzie do przeszkadzania i wyprowadzania nielicznych kontrataków. Po przerwie już tylu okazji nie mieliśmy, chociaż wciąż przeważaliśmy. Jechaliśmy do Pilicy po zwycięstwo więc traktujemy ten remis jako stratę dwóch punktów. Należy się pochwała naszym obrońcom i bramkarzowi za ponowne zachowanie czystego konta, gramy solidnie w defensywie tracąc najmniej bramek w całej lidze. Zganić natomiast należy zawodników za niewykorzystane sytuacje bramkowe, bo trafienie choćby raz dałoby nam komplet punktów. Pauzowali w tym meczu Liberacki (za kartki) oraz Kwater i D. Gregorczyk z powodu kontuzji. Powrót któregokolwiek z nich zwiększy nam pole manewru, bo jest nas zbyt mało.

sobota, 18 marca 2017

Sparing: Czarni Staniątki - Grębałowianka 1:3 (0:2)

Bartłomiej Kwieciński
0:1 Kwieciński 28 (z rzutu karnego po faulu na Mrózku), 0:2 Kwieciński 43 (asysta Mrózek), 0:3 Kwieciński 75', 1:3 ?? 87

Grębałowianka: Herdzik - Waś, Kwiecień, Jańczyk, Lis - Wilk, Kowalski (46' Pietruszewski), Krawczyk, Ciesielski (63' Liberacki) - Mrózek (76' Lampart), Kwieciński.


Mecz rozegrano na boisku Iskry Zakrzów w sobotę 18 marca o godz.11:00, a rywalem Grębałowianki Kraków był trzeci zespół tabeli krakowskiej klasy okręgowej grupa III Czarni Staniątki. Obydwa zespoły walczą w swoich grupach o awans do IV ligi. 



Trener Tomasz Bernas: Próbę generalną przed inauguracją rozgrywek ligowych możemy uznać za udaną. Wygraliśmy zasłużenie mając przewagę przez całe spotkanie. Szkoda jedynie straconego gola i niewykorzystanych okazji bramkowych, bo nasze zwycięstwo byłoby bardziej okazałe. Jestem zadowolony z pracy drużyny w całym okresie przygotowawczym, a moi zawodnicy pokazali dzisiaj, że są w pełni gotowi na mecze mistrzowskie. Nie zagrali dzisiaj Kwater, D. Gregorczyk, S. Gregorczyk, Ligara i Walczak

Nowi zawodnicy Grębałowianki: napastnik Sebastian Mrózek, ur. 1993 (ostatnio Bronowianka), skrzydłowy Patryk Ciesielski, ur. 1997 (ostatnio Start Krasnystaw).

Inauguracyjny mecz rundy rewanżowej sezonu 2016/2017 w krakowskiej klasie okręgowej grupa I zespół Grębałowianki Kraków rozegra na swoim terenie z Przemszą Klucze w sobotę 25 marca o godz.15:00. W pierwszym meczu w Kluczach podopieczni trenera Tomasza Bernasa zaliczyli falstart, przegrali wysoko 0:4 i była to jedna z dwóch porażek na wyjeździe w rundzie jesiennej. 

niedziela, 12 marca 2017

Sparing: Iskra Radwanowice - Grębałowianka Kraków 4:3 (0:2)


Bramki: 0:1 Kwieciński 15 (asysta Mrózek), 0:2 Kwieciński 29, 1:2 ?? 55, 2:2 ?? 60'(k), 3:2 ?? 65'(rzut wolny), 3:3 Kwieciński 72', 4:3 ?? 87'.


Grębałowianka: Herdzik - Waś (65 D. Gregorczyk), Kwiecień, Jańczyk, D.Gregorczyk (46' Pietruszewski) - Kowalski (61' Liberacki), Krawczyk, Wilk, Ciesielski (75' Lampart) - Mrózek, Kwieciński.


Trener Tomasz Bernas: Pierwsze 45 minut to dobra, skuteczna gra w naszym wykonaniu. Dominowaliśmy nad rywalem pod każdym względem, grając odpowiedzialnie i zachowując porządek w każdej formacji. Po przerwie na skutek rozluźnienia i lekceważenia sytuacji na boisku sprezentowaliśmy rywalom trzy gole w 10 minut. Minimalizm i błędy indywidualne moich zawodników doprowadziły do całkowitego oddania tego meczu rywalom. Okres przygotowawczy powoli dobiega do końca, więc mamy coraz mniej czasu na zmianę tych zachowań, ale zrobimy to by być lepszymi niż dzisiaj.

sobota, 4 marca 2017

Sparing: Wiślanka Grabie - Grębałowianka Kraków 2:1 (2:1)

Bramki: 1:0 11' (karny), 2:0 14' (karny), 39' Waś (asysta Kwieciński)


Grębałowianka: Herdzik - Waś, Kwiecień, Jańczyk, D.Gregorczyk (67' Wilk) - Kowalski (46' Pietruszewski), Krawczyk (67' Kowalski), Wilk (46' Liberacki), Kwieciński (67' Lampart) - Testowany, Ciesielski (46' Kwater).

Trener Tomasz Bernas: Po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku zagraliśmy na naturalnym boisku, dotychczasowe mecze kontrolne rozgrywaliśmy na sztucznej nawierzchni. Dzisiejszy sparing odbył się w Grabiu. Był to dla nas bardzo pożyteczny sparing, w którym rywalizowaliśmy z solidną, czwarto ligową drużyną Wiślanki Grabie. Zaczęliśmy to spotkanie bardzo niefrasobliwie w grze obronnej i w efekcie straciliśmy dwie bramki po rzutach karnych. W miarę upływu czasu nasza gra nabierała jakości. Przełożyło się to na zdobycie przez nas tylko jednego gola, pomimo stworzenia jeszcze trzech stuprocentowych okazji. Przez większość meczu byliśmy równorzędnym rywalem dla czwarto ligowca, co stanowi dobry prognostyk na przyszłość. Nie wystąpili dzisiaj Ligara, Lis i S.Gregorczyk.